(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
budowa jachtu
M_O_C_H_O
2003-08-14 15:01:22 UTC
Mam zamiar samemu zbudowac jacht drewniany. Kabinowka na 4 osoby cos okolo5
metrow dlugosci, 15-20 m2 zagli. Jak np. mak-555. Chcialbym sie zorientowac
czy to jest bardzo trudne, ile to moze mnie kosztowac, skad wziazc plany,
ile czasu to moze zajac, czy trzeba posiadac jakis specjalistyczny sprzet,
itp. krotko mowiac chcialem sie zorientowac na ile moj pomosl jest realny. Z
gory dzieki zawszelka pomoc.

Piotr Mochocki
***@o2.pl
Grześ
2003-08-15 18:34:53 UTC
mam ten sam zamysl. z tym, ze chce sie zmiescic do 5m. sam jeszcze nic nie
robilem, ale sadze, ze z taka lupinka to dobre na poczatek. sa strony w
konstruktorow w necie (szukaj przez serwisy zegl.). na stronie grupowej
takze plany sztrandka za free :)

pzdr-
Grześ
Jacek Jackowski
2003-08-21 09:29:30 UTC
Zerknij na http://www.maderskiyachts.alpha.pl
Potem kliknij na informacje i tam mozesz sobie zobaczyæ "setkê", "pi±tkê"
(ca³kiem fajna sprawa w wersji balastowej-to co pisze o niej autor sprawia
wra¿enie, ¿e to ³ódka wrêcz oceaniczna przy ma³ej wielko¶ci :-) Poza tym
dochodzi sztrandek-ale ja osobi¶cie wolê zwyk³e slupy. Sam w swoim czasie
próbowa³em namierzyæ gdzie mozna kupic plany do Caprice Roberta Tuckera (np.
s³ynna Shrimpy).

Jacek Jackowski
Post by M_O_C_H_O
Mam zamiar samemu zbudowac jacht drewniany. Kabinowka na 4 osoby cos okolo5
metrow dlugosci, 15-20 m2 zagli. Jak np. mak-555. Chcialbym sie zorientowac
czy to jest bardzo trudne, ile to moze mnie kosztowac, skad wziazc plany,
ile czasu to moze zajac, czy trzeba posiadac jakis specjalistyczny sprzet,
itp. krotko mowiac chcialem sie zorientowac na ile moj pomosl jest realny. Z
gory dzieki zawszelka pomoc.
Piotr Mochocki
Krzysztof Mnich
2003-08-22 05:49:13 UTC
Post by Jacek Jackowski
Zerknij na http://www.maderskiyachts.alpha.pl
Potem kliknij na informacje i tam mozesz sobie zobaczyć "setkę", "pištkę"
(całkiem fajna sprawa w wersji balastowej-to co pisze o niej autor sprawia
wrażenie, że to łódka wręcz oceaniczna przy małej wielkoœci :-)
Hm. Widzialem sliczniutka 'Piatke' w Zegrzu niedawno. Ladny mebelek,
ale... nieforemna jakas. Widac, ze konstruktor postanowil upchnac
wnetrze 6-metrowki do lodki o metr za malej. Wysokie burty, duza
szerokosc - no, na ocean bym sie tym nie pchal. Na Zegrze jak
najbardziej :-)

pozdrowienia

krzys
--
_^..^_)_
\ /
\____/
SZ
2003-08-22 06:57:55 UTC
(...) Sam w swoim czasie
próbowa³em namierzyæ gdzie mozna kupic plany do Caprice Roberta Tuckera (np.
s³ynna Shrimpy).
Rzeczywi¶cie, chyba raczej ciê¿ko znaleŒæ -sam trochê szuka³em. Po
przeczytaniu ksi±¿ki "Super Shrimpy" ³ódka wyda³a mi siê naprawdê
interesuj±ca. W koñcu go¶æ op³yna³ ¶wiat na jachciku 5,5 m o kubaturze
"dawno mazurskiej" (bo dzi¶ króluj± jachty 6-8 m d³ugo¶ci) i zanurzeniu ok.
40 cm (tyle co bodaj¿e El-Bimbo) do tego nie maj±c pieniêdzy. Swoj± drog±
ciekaw jestem parametrów stateczno¶ci i dzielno¶ci morskiej Caprice - w
koñcu sprawdzonych w tak ró¿nych warunkach: jak siê ma konstrukcja dwóch
bocznych kilów + skeg w porównaniu do tradycyjnego jednego kilu/balastu. Tej
wielko¶ci jacht 5,5 m ze sklejki 8-10 mm - czyli skala trudno¶ci budowy tak
jak Sztrandek czy Setka. Sz³o by to zbudowaæ ... i pewnie za porównywalne
koszty - by³aby to chyba "najtañsza ³ódka mazursko-oceaniczna dla
Kowalskiego" :-)), a i koszty utrzymania czy transportu zdecydowanie ni¿sze.
Zreszt± bohater ksi±¿ki sam wspomina, ¿e dlatego pop³yn±³ takim jachtem bo
na tylko taki by³o go staæ. Oczywi¶cie pozostaje jeszcze kwestia wygody
¿eglugi ...

Pozdrawiam
S³awek
SZ
2003-08-25 07:27:59 UTC
U nas czyms podobnym byl Mis -
Natomiast faktycznie, po Misiu nie powstala chyba w Polsce
lodka podobnej klasy* - a przeciez dzisiaj mozna byloby ja zrobic
prosciej i mniejszym nakladem pracy.
Dok³adnie, mnie w konstrukcji Caprice Roberta Tuckera bardzo podoba siê
koncepcja dwóch kilów + skeg. Daje to ma³e zanurzenie i chyba w koñcu
wystarczaj±c± dzielno¶æ morsk± czy stabilno¶æ kursow±. Przedar³em siê przez
parê postów na temat Caprice w archiwum brytyjskiej grupy dyskusyjnej i
opinie s± naprawdê pozytywne. Ludzie p³ywali nim w ca³kiem przyzwoite rejsy.
Podejrzewam, ¿e takie rozwi±zanie konstrukcyjne ma swoje Œród³o w³a¶nie w
zamysle p³ywania przybrze¿nego po wodach p³ywowych. £ódka zawsze siê
wysztranduje, a po odp³ywie równomiernie "stoi na dnie". Brzegi staj± siê
wtedy o wiele bardziej dostêpne - nie tylko porty. Podobna idea mam wra¿enie
przy¶wieca Sztrandkowi. Zreszt± wspomniany Shane Acton w swoim rejsie
Caprice "Super Shrimpy" dooko³a ¶wiata w³a¶nie tak p³ywa: wzd³u¿ brzegów,
nie¶piesznie zwiedzaj±c porty i pla¿e, wp³ywaj±c do uj¶æ rzek, czasem nawet
dosyæ daleko - jesli tylko jest tam co¶ dla niego interesuj±cego. Osobi¶cie
uwa¿am, ¿e dla polskiego zapaleñca-szaleñca niezbyt bogatego fajna by³aby
w³a¶nie taka zbli¿ona do Caprice konstrukcja ale o d³ugo¶ci kad³uba ok. 6 -
6,2 m ( tak jak s³ynna Flicka). Koszty niewiele wiêksze, a jest wtedy
miejsce na forpik, achterpik, czyli wyporno¶æ na dziobie i rufie + max 4 os
kajutka ( w zale¿no¶ci od koncepcji) z podstawowym skautowskim wyposa¿eniem.
Wykonanie ze sklejki 8-10 mm (czyli troche pancernie)- wysz³oby jeszcze
niezbyt drogo, a ju¿ wystarczaj±co solidnie no i oczywi¶cie mo¿liwe do
budowy amatorskiej. W dzisiejszych czasach je¶li jacht by siê spodoba³ mo¿e
powsta³yby firmy oferuj±ce np. gotowe pó³fabrykaty do samodzielnego monta¿u.
Przys³owiowy Kowalski op³ywa³ by Mazury, Zalew Wi¶lany i Szczeciñski a potem
nie bawi±c siê w PRS-y wzia³by jacht na przyczepkê kategori B pojecha³ parê
kilometrów za granicê niemieck±, zwodowa³ by swe marzenie w pierwszym
dostepnym slipie i pop³yn±³by gdzie dos³ownie mu siê podoba - choæby i
dooko³a Europy maj±c ¶wiadomo¶æ, ¿e mo¿e swojemu jachcikowi zaufaæ :-)).
Jednym s³owej jacht do "studenckiej" w³óczêgi. Sztrandek jest rochê przyma³y
na tak± wêdrówkê - ale te¿ i za³o¿enia wstêpne by³y inne: dogmat przepisów
czyli d³ugo¶æ do 5 m.

Pozdrawiam
S³awek
Krzysztof Mnich
2003-08-25 17:47:07 UTC
Osobi?cie uważam, że dla polskiego zapaleńca-szaleńca niezbyt bogatego
fajna
byłaby wła?nie taka zbliżona do Caprice konstrukcja ale o długo?ci kadłuba
ok. 6 - 6,2 m ( tak jak słynna Flicka). Koszty niewiele większe, a jest
wtedy
miejsce na forpik, achterpik, czyli wyporno?ć na dziobie i rufie + max 4
os
kajutka ( w zależno?ci od koncepcji) z podstawowym skautowskim
wyposażeniem.

Tez mi tak wychodzi...
Do dziela zatem:

Rodzaj plywania: 'powazna' turystyka

Rodzaj akwenu: morskie wody osloniete - a to oznacza Zalewy
(Wislany i Szczecinski), Zatoke, ale i Rosje, i Kopenhage, i Ciesniny
Dunskie,
i krotki wypad na Polnocne, przy dobrych prognozach skok na Bornholm,
ew. do Estonii...
Plus mozliwosc transportu na Adriatyk, plus kanaly i jeziora, w ogole
srodladzie. Dla wariatow reszta Baltyku, Atlantyk, Amazonka, Wielka Rafa
;-)
W koncu Folkboty Atlantyk przeplywaly, a to 7m z kawalkiem.

Zalozenie podstawowe: male, proste, tanie

Zaloga: jesli male to 2 osoby, bo 4 potrzebuja juz co najmniej 8-9m zeby sie
nie pogryzly. Akurat 2 osoby z bambetlami waza i zajmuja miejsca tyle, co 4
na weekend, wiec takie jest optimum - 4 koje, 2 osoby na dluzej.

Dlugosc: 5.5m to chyba minimalna dlugosc, na ktorej moze funkcjonowac taka
zaloga (moze - sprawdzono :-)) Poniewaz lodka o szerokich ambicjach nie
powinna byc za bardzo wypchana, dodajmy jeszcze pol metra, moze metr.
Jezeli oprzemy sie pokusie i zostawimy wnetrze i osprzet z 5.5-metrowki,
to dodatkowe kilkadziesiat cm nie bedzie ani duzo wazyc, ani kosztowac
- a wzrosnie nam szybkosc, dzielnosc, pakownosc.
Wystarczy zreszta porownac rejs 5.5m Agnessy przez Atlantyk i regaty
6.5metrowek na tejze trasie - nie ta klasa po prostu.
Tak wiec 6-6.5m

Uklad: Od razu przyznaje - wedlug tych zalozen powstalo moje 6-metrowe proa,
do wgladu na http://www.port21.pl
To bardzo ladny uklad, ma mnostwo zalet, prawde mowiac takim proa nie balbym
sie skoczyc sobie na Bornholm, a naszym Misiem bym sie wahal. No ale proa
to _nie_ jest jacht dla Kowalskiego, no i po Beldanach nie poplywa ;-)
Jednak czemu nie wielokadlubowiec?
Katamaran raczej nie, bedzie mial albo nadbudowe o urodzie (i wlasciwosciach
nautycznych) tortu weselnego, albo waskie kabinki o mieszkalnosci trumienek.
Poza tym katamaran jest konstrukcja podlegajaca silnym obciazeniom, wiec
nie jest go latwo zrobic, zeby wytrzymal.
Pozostaje trimaran, co nie jest zlym pomyslem. Ktos zreszta zrobil
6-metrowego tri, nazywa sie 'Maly przemytnik' i plywa (tyle ze raczej
po srodladziu).
Zalety: o 1/3 lzejszy od jednokadlubowca, 3x wiekszy moment prostujacy,
male zanurzenie, nie ma klopotow z mieczem (opor boczny zapewniaja plywaki).
Wady: mniej miejsca w waskim kadlubie, potrzeba bardzo solidnych wiazan
kadluba z plywakami. W sumie widze trimaran raczej w klasie Sztrandka -
krotkie wycieczki plazowe, z ladowaniem na piasku - niz do dalszej turystyki.
Wezmy wiec konwencjonalny jednokadlubowiec.

Szerokosc: najwyzej 2.5m (transport). Byc moze wymogi dzielnosci morskiej
sprawia, ze lepiej bedzie zmniejszyc ja do 2m.

Zanurzenie: im mniejsze tym lepiej. Na pewno mniej niz 1m, najlepiej
ponizej 0.5m.

Opor boczny/statecznosc: Tu mamy kilka znanych wariantow.
a) klasyczny kil gleboki. Bezkonkurencyjna statecznosc, bardzo dobra
hydrodynamika, prosta i solidna konstrukcja. Poza tym same wady - duze
zanurzenie, na srodladzie nie poplyniesz, na plazy nie wyladujesz.
b) klasyczny kil plytki. Gorsza statecznosc, gorsza hydrodynamika,
jeszcze prostsza i solidniejsza konstrukcja. Na plazy nadal nie wyladujesz,
na srodladziu jakos sobie poplywasz. Na wodach plywowych osiadziesz
niewygodnie, ale do przyjecia.
c) dwa kile boczne. Jeszcze gorsza statecznosc, lepsza hydrodynamika
niz b), na srodladziu troszke lepiej niz b) W plywach idealnie, na plazy
teoretycznie da sie wyladowac, ale wymaga to niezwykle solidnej
konstrukcji kilow.
d) miecz i balast wewnetrzny. Idealne na srodladzie, na plaze, na plywy.
Dobra hydrodynamika. Jednak skomplikowane i wrazliwe (skrzynka mieczowa!),
no i statecznosc zalosna.
e) miecz ciezki. Dobra statecznosc, dobra hydrodynamika, niezle na plywy
i na srodladzie. Skomplikowane, wrazliwe i klopotliwe w obsludze, bardziej
niz wariant d)
f) balast pod dnem i miecz. Statecznosc na poziomie c), hydrodynamika
lepsza, na srodladziu podobnie jak c). W plywach i na plazy mniej wygodnie,
za to bardziej niezawodnie - balast jest mniej stabilna podstawa, ale
mocniejsza. Komplikacja mniejsza niz d) i e), ale wieksza niz wariantow
kilowych.
g) balast pod dnem i ciezki miecz. Jak poprzednio, tylko lepsza statecznosc
w zamian za ciezsza obsluge.

Jezeli zalezy nam na prostocie i niezawodnosci, a takze dzielnosci, to
pozostaja na moje oko rozwiazania b)(Flicka), c)(Shrimpy), f)(Mis zatokowy)

Wnetrze: Tu nie ma co wymyslac. 2 hundkoje, koja/kanapa dziobowa (rozkladana),
duza szafka na szpargaly i kambuz, rozkladany stol nawigacyjny (do jedzenia
sluza kolana ;-)), achterpik. Wysokosc 'swobodnego wkladania spodni' czyli
najwyzej 1.5m.

Masa: Zaloga z ekwipunkiem 300kg, konstrukcja ze 400kg, balast co
najmniej 200kg, takielunek, ster i reszta 100kg - razem 1000kg.
W praktyce 1200 :-) To absolutne minimum; mozna oczywiscie zrobic jacht o
duzej wypornosci i utuczyc do 2 ton, ale IMHO pogorszy mu to osiagi w stopniu
niebezpiecznym, utrudni eksploatacje (i tak zepchnij tone wazaca lajbe z plazy...),
a nic wlasciwie nie da.

Technologia: Zdecydowanie sklejka. Moja ulubiona 'sklejka torturowana'
ogranicza grubosc poszycia do 6mm (chyba za malo). Inne technologie daja
niestety plaskie powierzchnie poszycia, o ktore strasznie tluka sie fale.
No ale to zadanie dla konstruktora, tak uksztaltowac kadlub, zeby sie nie tlukl.
Moze byc szycie i klejenie na styk, z szerokich lub waskich pasow sklejki,
albo na zakladke z 8-10mm. Prostszy jest wariant 1, wariant 2 daje wieksza
swobode ksztaltowania kadluba, wariant 3 jest stylowy :-)
Na wierzch oczywiscie warstwa laminatu epoksydowego. Calosc, jezeli bedzie
dobrze pomyslana, moze byc duuuuzo prostsza i tansza od starych
konstrukcji.

Ozaglowanie: Lodka wazy tone, ma 6m... na srodladziu wypadaloby ze 20m^2.
Jednak mamy nieduzy zapas statecznosci (kadlub plytki i byc moze waski),
a plywac chcemy po morzu. Zatem najwyzej 15m^2, nie wiecej. Pomijajac uklady
eksperymentalne, mamy kilka mozliwosci ozaglowania:
a)klasyczny slup. Znany, lubiany, dosc sprawny. Wada jest cena okuc, stalowek
itd. oraz duze obciazenia kadluba od takielunku. Owszem, przy 400kg skorupie
mamy spory zapas wytrzymalosci, ale tez ambicje wieksze niz Mazury.
b)gafel. Nizszy maszt, mniej stalowek, mniejsze obciazenia. Fajnie wyglada ;-)
Wcale niekoniecznie mniej sprawny.
c)kecz-ket. IMHO idealne ozaglowanie dla malej lodki. Proste, nienajgorsze
aerodynamicznie, tansze od slupa, wolnostojace maszty nie obciazaja
konstrukcji tak bardzo, mozna pobawic sie w samosterownosc.
Wada: nieznane poza Ameryka.
d)lugier, dzonka itp. teoretycznie moze byc dobre, ale tak jak proa - nie
dla Kowalskiego.

Jak dla mnie, b), dla odwazniejszych c), dla 'tradycjonalistow' a)(niechetnie)

To chyba wszystko. Jeszcze kilka decyzji i mozna siadac do projektowania
:-)))

pozdrowienia

krzys
--
_^..^_)_
\ /
\____/
Krzysztof Mnich
2003-08-26 19:30:30 UTC
Bardzo mi milo :-)
W zwiazku z tym wyszla mi taka oto zabawka:

Dlugosc:
6m.

Szerokosc:
2.2m (2.5m bylby zbyt rzygliwy na wiekszej fali; 2m mialby o polowe
mniejszy moment prostujacy!)

Zanurzenie kadluba:
30cm (tyle wychodzi z wypornosci)

Konstrukcja kadluba:
dno jednak troche 'torturowane'. Wez kartke papieru, wytnij w luk z jednej
strony i trojkatne wciecie tak do polowy, i sklej dwie takie...
Ostrolukowe przekroje na dziobie, dalej sharpie, potem prawie okraglodenna
rufa. Krzywizny niewielkie, sklejka 8mm da sie uksztaltowac, a sztywne bedzie
az milo. Do tego doszyte (po zamontowaniu szkieletu, byc moze na zakladke)
pasy burt. Ksztalty lekko stylizowane na stare - dziob troche lyzkowy,
pawez silnie odchylona i wypukla. To tez powinno poprawic zachowanie na fali.
Waga kadluba ok.200kg., a ze wszystkim wyjdzie pewnie 300.

Balast/kil/miecz:
skoro dwa kile to na calego. Sa niezbyt glebokie, bo calkowite zanurzenie
nie przekracza 60cm, niech wiec beda dlugie. Siegaja od masztu do rufy,
a na ich koncach sa 2 pletwy sterowe. Dzieki temu nie ma niebezpieczenstwa,
ze w przechyle pojedynczy ster wylezie z wody akurat wtedy, kiedy jest
potrzebny.
Kile sa grube na 20cm, skrzynkowe ze stali, wypelnione betonem i juz.
Umieszczone sa po zewnetrznej stronie zalaman dna. Lacznie waza 300kg.

Wnetrze:
1m od dziobu forpik, 0.75m od rufy achterpik, pomiedzy miejsce na 2 koje.
Dwie hundki, jedna koja rozkladana i obok szafka. Kokpit krociutki,
tylko 1.25m. Mozna wydluzyc go w strone achteru, ale lepiej nie za bardzo.

Poklad:
owszem, bakdek czy nadbudowka od burty do burty to wiecej przestrzeni, ale
klasyczna nadbudowka ma swoje zalety. Wolna burta nie jest przesadnie wysoka,
w ekstremalnych warunkach mozna przejsc na dziob po polpokladzie trzymajac
sie handrelingu, poza tym poklad jest sztywniejszy z pionowymi sciankami
kabiny. Zdecydowalem sie, choc mozna to zmienic, na nadbudowke
o szerokosci 1.5m, po bokach polpoklady po 35cm.
Przedluzeniem scianek nadbudowki sa jaskolki w kabinie - standard.
Wolna burta ma niewiele ponad 60cm (na dziobie 90cm), polpoklady moczymy
dopiero w przechyle powyzej 35o. W kabinie 1.5m wysokosci.

Szkielet:
Scianki koi tworza naturalny uklad wzdluznikow. Kolejne wzmocnienia wzdluzne
to scianki nadbudowki/jaskolki. Akurat w okolicach ich przeciecia z poszyciem
mocowane sa kile. Wiazania poprzeczne to przednia sciana kabiny, tylna sciana
kabiny, przednia sciana achteru i pawez. Brakuje jednej solidnej wregi
podmasztowej i wzmocnienia w miejscu podwiezi wantowych. Do tego beda dwie
solidne wregi, obramowujace kambuz. Bedzie tez do czego przykrecic kile.

Ozaglowanie:
skoro nie chcesz keta-kecza to trudno, gafel. Proporcje nieprzesadne, grot
10m^2, fok 5m^2. Maszt ma zaledwie 4.5m wysokosci, co jest typowa dlugoscia
rury duralowej. Zamiast segarsow proponuje szeroki rekaw - patent Wharrama,
dobry aerodynamicznie.
Foka mozna zamontowac na dowolnym rolerze, nawet najprostszy wystarczy do
pieciometrowego zagielka.
Oczywiscie sztag, dwie wanty, obciagacz bomu, moze szyna szotow foka. To wszystko.

Statecznosc i wlasciwosci nautyczne*:
czesc podwodna zachowuje sensowny ksztalt przy przechylach do 25o. Przy
zegludze bajdewindem sila poprzeczna dzialajaca na zagle moze wynosic 80kG,
czyli predkosc wiatru ok. 9m/s (5B) Powyzej refujemy grota, potem go zrzucamy.
Przy tej szybkosci lodka moze plynac z predkoscia 4 wezlow 45o do wiatru
rzeczywistego. VMG rzedu 3 wezlow to bardzo dobrze jak na takie malenstwo.
Predkosc wypornosciowa 6 wezlow wymaga pokonania 60kG oporow wody, wiec
mozemy ja osiagnac juz przy pelnym bajdewindzie. Przy baksztagu wystarcza
do tego 8m/s wiatru pozornego, czyli ta sama predkosc wiatru 9m/s wystarcza
w sam raz.
Na samym foku mozna plynac bajdewindem nawet przy wietrze 24m/s (10B),
oczywiscie niezbyt ostro - jakies 60o do wiatru, a tak naprawde to duzo
mniej ze wzgledu na fale. W kazdym razie sztormowac pod wiatr sie da.

*zrodlo danych o statecznosci i oporach wody: ProLines Demo Vacantiego

Rysunek:
nie bedzie bo to grupa text-only :-))))

pozdrowienia

krzys
--
_^..^_)_
\ /
\____/
Rafa³ Moryñ
2003-08-27 06:19:59 UTC
Witaj Krzy¶
Post by Krzysztof Mnich
nie bedzie bo to grupa text-only :-))))
to ja bardzo proszê na priv
pzdr Rafa³
SZ
2003-08-27 09:30:44 UTC
Post by Krzysztof Mnich
Bardzo mi milo :-)
nie bedzie bo to grupa text-only :-))))
Krzysztof - wysz³a Ci piêkna, stylowa ³ódka - nawet nie przypuszcza³em, ¿e
tak trafisz w moje "niedoukszta³towane" wyobra¿enie.

Zapytam jeszcze o pare spraw - a ¿e jestem laikiem-teoretykiem proszê o
wyrozumia³o¶æ :-)
Post by Krzysztof Mnich
6m.
Mo¿e 6,25-6,30 - zyska np. d³ugo¶æ kokpit (wariant - Mazury) lub np.
achterpik czy kabina (wariant: troche gdzie indziej - jest gdzie szparga³y
upakowaæ, trzeba te¿ zastanowiæ siê nad kwesti± ewentualnego
maleñstwa-silnika, schowka/mocowania na kotwice(np. p³ugowa,Danforta (?) ))
no i mo¿na odzyskaæ trochê kubatury, któr± traci siê w stosunku do
"rzygliwej" szeroko¶ci 2,5 m.
Post by Krzysztof Mnich
2.2m (2.5m bylby zbyt rzygliwy na wiekszej fali; 2m mialby o polowe
mniejszy moment prostujacy!)
30cm (tyle wychodzi z wypornosci)
Dardzo fajnie
Post by Krzysztof Mnich
dno jednak troche 'torturowane'. Wez kartke papieru, wytnij w luk z jednej
strony i trojkatne wciecie tak do polowy, i sklej dwie takie...
Ostrolukowe przekroje na dziobie, dalej sharpie, potem prawie
okraglodenna
Post by Krzysztof Mnich
rufa. Krzywizny niewielkie, sklejka 8mm da sie uksztaltowac, a sztywne bedzie
az milo.
sklejka 10 mm by³aby mocniejsza ale pewnie tak ju¿ siê jej nie ukszta³tuje ?
Chocia¿ zak³adaj±c, ¿e kad³ub i tak bêdzie oblaminowany - powinno uzyskaæ
siê tê wytrzyma³o¶æ - pamietajmy to ma byæ bezpieczny jacht dla trochê
"zwariowanych i na ¶wiat ¿ar³ocznych "
Post by Krzysztof Mnich
Do tego doszyte (po zamontowaniu szkieletu, byc moze na zakladke)
pasy burt. Ksztalty lekko stylizowane na stare - dziob troche lyzkowy,
pawez silnie odchylona i wypukla. To tez powinno poprawic zachowanie na fali.
Waga kadluba ok.200kg., a ze wszystkim wyjdzie pewnie 300.
Jak najbardziej do zaakceptowania, powinno byæ w miarê do zrobienia
amatorsko.
Post by Krzysztof Mnich
skoro dwa kile to na calego. Sa niezbyt glebokie, bo calkowite zanurzenie
nie przekracza 60cm, niech wiec beda dlugie. Siegaja od masztu do rufy,
a na ich koncach sa 2 pletwy sterowe. Dzieki temu nie ma
niebezpieczenstwa,
Post by Krzysztof Mnich
ze w przechyle pojedynczy ster wylezie z wody akurat wtedy, kiedy jest
potrzebny.
Kile sa grube na 20cm, skrzynkowe ze stali, wypelnione betonem i juz.
Umieszczone sa po zewnetrznej stronie zalaman dna. Lacznie waza 300kg.
Zapytam o ró¿nice w stosunku do rozwi±zania 2 kile + skeg ze sterem. Czy dwa
stery nie stanowi± trochê wiêkszej komplikacji ? Chm, chocia¿ sterowno¶æ
powinna byæ lepsza, si³y powinny siê roz³o¿yæ w sumie na wiêksz± p³aszczyznê
³±czn±, w razie awarii jednej p³etwy mamy jeszcze drug±, tylko co z
postulatem ewentualnego noclegu na pla¿y (sztrandowanie, wody p³ywowe) -
chocia¿, chocia¿, rzut okiem na rysunek - powinno byæ dobrze, 3 punkty
podparcia: dziób i 2 kile - tyle tylko, ¿e mo¿e jeszcze jakie¶
zabezpieczenie p³etw (ostroga, czy ciut wystaj±cy bardziej w dó³ kil - tak
¿eby p³etwami nie zawadzaæ) . D³ugo¶æ kili to sama zaleta - ³ódka powinna
byæ dzielniejsza na kursach pe³nych
Post by Krzysztof Mnich
1m od dziobu forpik, 0.75m od rufy achterpik, pomiedzy miejsce na 2 koje.
Dwie hundki, jedna koja rozkladana i obok szafka. Kokpit krociutki,
tylko 1.25m. Mozna wydluzyc go w strone achteru, ale lepiej nie za bardzo.
Krótki kokpit to zaleta w przypadku zalewania przez fale. Za³ó¿my roboczo
za³ogê 3 osoby - trochê ciasnawo (?) ale gdy przemy¶li siê mocowanie talii
grota, ewentualnie trochê ³ódkê pod³u¿y (choæ nie upieram siê) tak jak
pisa³em wcze¶niej - winno byæ OK
Post by Krzysztof Mnich
owszem, bakdek czy nadbudowka od burty do burty to wiecej przestrzeni, ale
klasyczna nadbudowka ma swoje zalety. Wolna burta nie jest przesadnie wysoka,
w ekstremalnych warunkach mozna przejsc na dziob po polpokladzie trzymajac
sie handrelingu, poza tym poklad jest sztywniejszy z pionowymi sciankami
kabiny. Zdecydowalem sie, choc mozna to zmienic, na nadbudowke
o szerokosci 1.5m, po bokach polpoklady po 35cm.
Trzeba przecie¿ te¿ ¿eby jacht wygl±da³ ³adnie, stylowo. Pó³pok³ady s± OK
:-)
Post by Krzysztof Mnich
Przedluzeniem scianek nadbudowki sa jaskolki w kabinie - standard.
Wolna burta ma niewiele ponad 60cm (na dziobie 90cm), polpoklady moczymy
dopiero w przechyle powyzej 35o. W kabinie 1.5m wysokosci.
Wystarczy w zupe³no¶ci. Nie ma przecie¿ skrzynki mieczowej - powinno byæ w
miare luŒno
Post by Krzysztof Mnich
Scianki koi tworza naturalny uklad wzdluznikow. Kolejne wzmocnienia wzdluzne
to scianki nadbudowki/jaskolki. Akurat w okolicach ich przeciecia z poszyciem
mocowane sa kile. Wiazania poprzeczne to przednia sciana kabiny, tylna sciana
kabiny, przednia sciana achteru i pawez. Brakuje jednej solidnej wregi
podmasztowej i wzmocnienia w miejscu podwiezi wantowych.
Trzeba by co¶ zaradziæ, mo¿e przy ciut wiêkszej d³ugo¶ci kad³uba jako¶ siê
wpasuje - dobrze aby taka wrêga -wzmocnienie bieg³a przez ca³y przekrój
poprzeczny kad³uba - ale jesli Œle kombinujê popraw. Podobnie¿ jakie¶
wzmocnienia przy podwiêziach, punkcie knagowania kotwicy itp - sam wiesz
najlepiej.
Post by Krzysztof Mnich
Do tego beda dwie
solidne wregi, obramowujace kambuz. Bedzie tez do czego przykrecic kile.
Je¶li kile by³yby przykrêcane w prosty sposób mo¿naby je odkrêcaæ na czas
transportu jachtu na przyczepie pod³odziowej choæ waga ka¿dego po ok. 150 kg
stawia pod nakiem zapytania sensowno¶æ takiego pomys³u ...
Post by Krzysztof Mnich
skoro nie chcesz keta-kecza to trudno, gafel.
Mo¿e Œle rozumiem ale wtedy by³yby dwa maszty i dwa ¿agle, tak? Zmie¶ci siê
to ? Choæ slup gaflowy - fajnie to wysz³o - naprawdê :-)
Post by Krzysztof Mnich
Proporcje nieprzesadne, grot
10m^2, fok 5m^2. Maszt ma zaledwie 4.5m wysokosci, co jest typowa dlugoscia
rury duralowej. Zamiast segarsow proponuje szeroki rekaw - patent Wharrama,
dobry aerodynamicznie.
Jak najbardziej pasuje: ilo¶æ ¿agla, wielko¶æ masztu - dobrze, ¿e ni¿szy -
bezpieczniej, szeroki rêkaw - kto wie mo¿e i siê sprawdzi, aerodynamicznie
napewno, coby tylko nie komplikowa³o to refowania - nie p³ywa³em, nie wiem
ale chyba powinno te¿ byæ OK.
Post by Krzysztof Mnich
Foka mozna zamontowac na dowolnym rolerze, nawet najprostszy wystarczy do
pieciometrowego zagielka.
Oczywiscie sztag, dwie wanty, obciagacz bomu, moze szyna szotow foka. To wszystko.
Proste i najlepsze.
Post by Krzysztof Mnich
czesc podwodna zachowuje sensowny ksztalt przy przechylach do 25o. Przy
zegludze bajdewindem sila poprzeczna dzialajaca na zagle moze wynosic 80kG,
czyli predkosc wiatru ok. 9m/s (5B) Powyzej refujemy grota, potem go zrzucamy.
Przy tej szybkosci lodka moze plynac z predkoscia 4 wezlow 45o do wiatru
rzeczywistego.
Bardzo dobrze - to nie ma byæ regatowe cu¶. Zapytam jeszcze o ewentualn±
sprawno¶æ dwóch kilów - chodzi mi dryf ?
Post by Krzysztof Mnich
VMG rzedu 3 wezlow to bardzo dobrze jak na takie malenstwo.
Nie bardzo rozumiem. Co to jest VMG - prêdkosc u¶redniona, graniczna ... ?
Post by Krzysztof Mnich
Predkosc wypornosciowa 6 wezlow wymaga pokonania 60kG oporow wody, wiec
mozemy ja osiagnac juz przy pelnym bajdewindzie. Przy baksztagu wystarcza
do tego 8m/s wiatru pozornego, czyli ta sama predkosc wiatru 9m/s wystarcza
w sam raz.
Na samym foku mozna plynac bajdewindem nawet przy wietrze 24m/s (10B),
oczywiscie niezbyt ostro - jakies 60o do wiatru, a tak naprawde to duzo
mniej ze wzgledu na fale. W kazdym razie sztormowac pod wiatr sie da.
Je¶li da siê sztormowaæprzy tej sile wiatru, to oto chodzi i nic wiêcej nie
potrzeba. Jacht ma wytrzymaæ i daæ prze¿yæ za³odze tak aby mia³a si³ê i
rado¶æ dalej ¿eglowaæ.

Jeszcze przysz³o mi do g³owy: a mo¿e jaki¶ ma³y bukszpryt i mozliwo¶æ
dostawienia dodatkowego ¿agielka na s³abe wiatry ? Chyba, ¿e to skomplikuje
np. olinowanie masztu ...

Tak¿e zastanawia³em siê nad prac± kad³uba na fali, czy dwa bocznie
skierowane kile nie spowoduj± efektu t³uczenia o wodê znanego z kad³ubów
p³askodennych (w koñcu stworz± dodatkowy opór dla wody przy ruchach
pionowych kad³uba - w porównaniu do konstrukcji kieliszkowatych) - ale mo¿e
bzdury panie plotê ?

Na koniec bêdê troszkê bezpo¶redni: to kiedy mo¿na liczyæ na jakie¶ plany -
oczywi¶cie najlepiej na grupowej stronie obok Sztrandka :-)). Mo¿e nazwaæ
jacht od nazwiska konstruktora : Mnich :-) ?

Pozdrawiam szczerze

S³awek
SZ
2003-08-27 10:00:40 UTC
Post by SZ
Je¶li kile by³yby przykrêcane w prosty sposób mo¿naby je odkrêcaæ na czas
transportu jachtu na przyczepie pod³odziowej choæ waga ka¿dego po ok. 150 kg
stawia pod nakiem zapytania sensowno¶æ takiego pomys³u ...
Chyba, ¿e mo¿liwe by³oby "przykrêcenie uniwersalne" np. l¿ejsze kile np. po
20-25 kg (wariant Mazury) i ciê¿sze po ok 150 kg (wariant: dalsze wyprawy).
Da to mo¿liwo¶æ regulowania "mu³owato¶ci ³ódki" (np tak postrzegany jest
znany "Kormoran" w odniesieniu do innych jachtów na wspomnianych Mazurach),
a zachowa potencjaln± mozliwo¶æ p³ywania dalej. Takie rozwi±zanie mo¿e byæ
sensowne dla kogo¶ kto na razie nie ma ambicji wiêkszych ni¿ ¶ródl±dowe, bo
rodzina jeszcze smarkata, bo dopiero sie sam uczy i nabiera pewno¶ci siebie
i jachtu, a jednocze¶nie nie bêdzie siê czu³ zakompleksiony w otoczeniu
Sasanek, Pegazów, Orionów, Ramblerów itd obserwuj±c jak wszystko co p³ywa
wyprzedza go rado¶nie machaj±c ³apkami i u¶miechaj±c siê pod nosem.
Zanurzenie Venusowate czy DZ-towate jest jak najbardziej w tych warunkach do
przyjêcia.

Pozdrawiam
S³awek
SZ
2003-08-27 13:04:47 UTC
Post by Krzysztof Mnich
Post by Krzysztof Mnich
Proporcje nieprzesadne, grot
10m^2, fok 5m^2. Maszt ma zaledwie 4.5m wysokosci, co jest typowa
dlugoscia
Post by Krzysztof Mnich
rury duralowej. Zamiast segarsow proponuje szeroki rekaw - patent
Wharrama,
Post by Krzysztof Mnich
dobry aerodynamicznie.
Tak siê zastanawiam nad ró¿nymi szczegó³ami m.in. czy takie rozwi±zanie nie
spowoduje z czasem przecierania siê ¿agla w miejscu rêkawa. Tak¿e przecie¿
gafel (garda) poruszaj±c siê po maszcie mo¿e powodowaæ jego rysowanie,
zadziorowanie, a tym samym ³atwiej jest przetrzeæ materia³ w miejscu rêkawa
¿agla. Mo¿e w takim uk³adzie lepsze bêd± jednak segarsy b±dŒ liklina czy
jakie¶ inne cholerstwo ?

Pozdrawiam
S³awek
Krzysztof Mnich
2003-08-27 20:41:48 UTC
Odpowiem hurtem :-)
Może 6,25-6,30 - zyska np. długoœć kokpit (wariant - Mazury) lub np.
Przyjete. Kokpit 1.5m bedzie wygodniejszy, a i w kabinie moze ciut wiecej
miejsca sie znajdzie... Akurat na dlugosc beda 3 arkusze sklejki :-)
sklejka 10 mm byłaby mocniejsza ale pewnie tak już się jej nie ukształtuje ?
Raczej nie. Ale.... o tym moze na koncu :-)
Zapytam o różnice w stosunku do rozwišzania 2 kile + skeg ze sterem. Czy dwa
stery nie stanowiš trochę większej komplikacji ?
IMO nie. Latwiej przyprawic jedna pletwe sterowa extra (bez jarzma, niepodnoszona)
niz dorabiac dodatkowy skeg. Pod kazdym wzgledem latwiej i pewniej.
chociaż, chociaż, rzut okiem na rysunek - powinno być dobrze, 3 punkty
podparcia: dziób i 2 kile
Zakladam, ze dno zwykle jest pod gorke, wiec przewaznie dziob bedzie stal nieco
wyzej - to sie wyrownuje ;-)
Post by Krzysztof Mnich
kabiny, przednia sciana achteru i pawez. Brakuje jednej solidnej wregi
podmasztowej i wzmocnienia w miejscu podwiezi wantowych.
Trzeba by coœ zaradzić, może przy ciut większej długoœci kadłuba jakoœ się
wpasuje
Przepraszam, teraz widze, jak to glupio napisalem. Brakuje, tzn. trzeba je
dodac. To wlasnie te o ktorych wspomnialem w nastepnym zdaniu, z przodu i z tylu
kambuza. Oczywiscie ze sa konieczne!
Jeœli kile byłyby przykręcane w prosty sposób możnaby je odkręcać na czas
transportu jachtu na przyczepie podłodziowej choć waga każdego po ok. 150 kg
stawia pod nakiem zapytania sensownoœć takiego pomysłu ...
Na pewno musza byc odkrecane do konserwacji.
Bardzo dobrze - to nie ma być regatowe cuœ. Zapytam jeszcze o ewentualnš
sprawnoœć dwóch kilów - chodzi mi dryf ?
Cudow nie mozna oczekiwac po tak plytkich kilach. Jednak z dwojga zlego sprawniejsze
beda 2 niz pojedynczy pod dnem, zwlaszcza w przechyle.
Także zastanawiałem się nad pracš kadłuba na fali, czy dwa bocznie
skierowane kile nie spowodujš efektu tłuczenia o wodę znanego z kadłubów
płaskodennych (w końcu stworzš dodatkowy opór dla wody przy ruchach
pionowych kadłuba - w porównaniu do konstrukcji kieliszkowatych)
Tez sie tego troche obawiam. Plyniemy w przechyle, przychodzi fala i lup! w plaski
nawietrzny kil i wklesla przestrzen pod nim. Przychodzi fala od rufy i lup!
w dosc plaskie przekroje dna na rufie, ograniczone przez kile. No ale cos za
cos, alternatywa bylby pojedynczy kil a la Flicka i na plazach lezymy bokiem :-(

Od razu zastrzegam: rozwiazanie z pojedynczym kilem narzuca nieco inny ksztalt
kadluba i system wiazan, tak ze nie ma sensu robic dwoch wersji do wyboru.
Chyba, że możliwe byłoby "przykręcenie uniwersalne" np. lżejsze kile np. po
20-25 kg (wariant Mazury) i cięższe po ok 150 kg (wariant: dalsze wyprawy).
Hm, obawiam sie, ze nie ma dostatecznego zapasu statecznosci ksztaltu na taka
zabawe. Mozna zredukowac balast o polowe, no, powiedzmy do 100kg. Tylko wtedy
jachcik wynurzy sie z wody, zwieksza sie nawisy, skroci linia wodna i wcale
nie bedzie szybszy! Na Mazury chyba lepiej go dozaglowac...
Post by Krzysztof Mnich
skoro nie chcesz keta-kecza to trudno, gafel.
Może Ÿle rozumiem ale wtedy byłyby dwa maszty i dwa żagle, tak? Zmieœci się
to ? Choć slup gaflowy - fajnie to wyszło - naprawdę :-)
Tez mi sie zaczelo podobac :-)
Kecz-ket - owszem, to 2 maszty, 2 zagle. Grotmaszt w okolicy przedniej scianki
kabiny, bezan przy grodzi achterpiku. Oba maszty wolnostojace, bez olinowania
stalego. Oryginalnie w takich lodziach byly zagle trojkatne z bomami rozporowymi,
mocowane do masztow zmijka, ale to sie ciezko refuje. Lepiej byloby zrobic cos
w rodzaju zagli do kajakow zaglowych MacGregora, pelnolistwowe i latwe w refowaniu.

Ma to troche zalet: mniejsze obciazenia kadluba (chociaz oczywiscie maszty musza
byc mocniejsze), doskonale mozliwosci regulacji zrownowazenia zaglowego, nie lata
zaden bom nad glowa... Moze jednak rzeczywiscie takie ozaglowanie lepiej nadaje
sie do lodki bardziej plazowej, tak jak zreszta bywalo tradycyjnie stosowane.
Tak się zastanawiam nad różnymi szczegółami m.in. czy takie rozwišzanie nie
spowoduje z czasem przecierania się żagla w miejscu rękawa.[...]
Może w takim układzie lepsze będš jednak segarsy bšdŸ liklina czy
jakieœ inne cholerstwo ?
Nie widzialem relacji uzytkownikow tego patentu, tylko opis u Wharrama.
Moze faktycznie bezpieczniejsze sa segarsy (liklina jest pod kazdym wzgledem
gorsza!)
Post by Krzysztof Mnich
VMG rzedu 3 wezlow to bardzo dobrze jak na takie malenstwo.
Nie bardzo rozumiem. Co to jest VMG - prędkosc uœredniona, graniczna ... ?
Velocity Made Good czyli skladowa predkosci w kierunku na wiatr, czyli
srednia predkosc, z jaka 'pilujesz' ostro do wiatru.
Na koniec będę troszkę bezpoœredni: to kiedy można liczyć na jakieœ plany -
oczywiœcie najlepiej na grupowej stronie obok Sztrandka :-)). Może nazwać
jacht od nazwiska konstruktora : Mnich :-) ?
Poprosze o drugi zestaw pytan ;-/
A serio: Wojtek swojego Sztrandka opracowywal ponad rok, a ma wieksza wprawe
w robieniu dokumentacji ;-) Na razie musze skonczyc dokladne wykroje proa,
ale potem obiecuje, ze sie wezme...

Tymczasem jednak cos dla amatorow prostoty do granic mozliwosci:
Jest taki rodzaj lodzi z wybrzezy Nowej Fundlandii, ktory nazywa sie 'Dory'.
W przekroju to zwykle, plaskodenne koryto, z boku wyglada jak herb mojego
rodzinnego miasta, z gory prawie ze szpicgat, tylko sama rufa scieta waziutka,
trojkatna paweza. Prostota graniczaca z prymitywizmem.

Wydawaloby sie, ze na fali mazna na tym cholery dostac. Tymczasem lodzie te
okazaly sie niezwykle dzielne, a to nie byle co, zwazywszy, ze wyprobowano
je na lawicach nowofundlandzkich. Zas niejaki Johnson na takiej lodzi
(bezpokladowej!) wyposazonej w zagiel przeplynal Atlantyk.

Moze wiec nie zawracac sobie glowy fikusnymi ksztaltami, podwojnymi kilami itd.
tylko zrobic kadlub dory? Z grubej sklejki, tak ze 12mm. Najprosciej jak sie da.
Dno o ostrych krawedziach moze dac niezly opor boczny, wystarczy wysunac plat
dna o kilkanascie cm poza burte (jest lodka o nazwie Paradox z takim
rozwiazaniem, podobno dziala):
_______
\ /
_\___/_
Pod rufa skeg zakonczony pletwa sterowa - i wszystko. Balast w postaci stalowej
plyty przylepionej pod dnem. Do tego kadluba bardziej pasuje nadbudowka od
burty do burty, opory wody beda tylko o kilka kG wieksze niz poprzedniego,
a moment prostujacy z duza dokladnoscia taki sam. Ozaglowanie... no, najbardziej
tu pasuje lugrowy grot i malutki, trojkatny bezan.

Na moje oko takie cos powinno byc fenomenalnie proste w budowie. Jedyna wada to...
no, jak by tu rzec... zbyt odbiega od mazurskiego standardu ;-)

pozdrowienia

krzys
--
_^..^_)_
\ /
\____/
SZ
2003-08-28 08:04:13 UTC
Post by Krzysztof Mnich
Od razu zastrzegam: rozwiazanie z pojedynczym kilem narzuca nieco inny ksztalt
kadluba i system wiazan, tak ze nie ma sensu robic dwoch wersji do wyboru.
Mia³em na my¶li podobieñstwo zenêtrzne: podobieñstwo linii kad³uba, kszta³t
nadbudówki, rodzaj o¿aglowania.
Post by Krzysztof Mnich
Nie widzialem relacji uzytkownikow tego patentu, tylko opis u Wharrama.
Moze faktycznie bezpieczniejsze sa segarsy (liklina jest pod kazdym wzgledem
gorsza!)
Mo¿e wystarczy³oby wzmocnienie tkaniny w newralgicznych miejscach.
Post by Krzysztof Mnich
Poprosze o drugi zestaw pytan ;-/
Sorry, ¿artobliwie mo¿e wysz³o nie tak jak chcia³em - mnie naprawdê ten
szkic siê spodoba³ ...
Post by Krzysztof Mnich
A serio: Wojtek swojego Sztrandka opracowywal ponad rok, a ma wieksza wprawe
w robieniu dokumentacji ;-) Na razie musze skonczyc dokladne wykroje proa,
ale potem obiecuje, ze sie wezme...
By³oby fajnie. Nasunê³o mi siê jeszcze kilka pytañ gdy tak sobie wieczorem
ogl±da³em szkic, z tego dwa najwa¿niejsze coby ju¿ nie przed³u¿aæ:

1. Kwestia mocowania rumpla wynikaj±ca z umiejscowienia osi obrotu steru.
Czy rumpel nie bêdzie za bardzo stercza³ w kokpit. Ze szkicu mozna
wywnioskowaæ, ¿e o¶ steru przejdzie przez kad³ub i wyjdzie na styku kokpitu
i achterpiku, wtedy rumpel zajmie 1/3 kokpitu. Byæ mo¿e sprawê rozwi±za³oby
przed³u¿enie kili bocznych ...b±dŒ pochylenie osi steru w kierunku rufy -
ale to chyba raczej nie wchodzi w rachubê... b±dŒ mechanizm rumpel-ster
bêdzie dzia³a³ jeszcze jako¶ inaczej, a w³a¶ciwie dwa stery i rumpel/rumple.

2. Kwestia podnoszenia grota - mocowanie fa³u tak jak na szkicu jest bardzo
blisko gardy - czy nie spowoduje to opadania piku, czy w zwi±zku z tym maszt
nie jest zbyt krótki aby zamocowaæ pikfa³ ?
Post by Krzysztof Mnich
Jest taki rodzaj lodzi z wybrzezy Nowej Fundlandii, ktory nazywa sie 'Dory'.
W przekroju to zwykle, plaskodenne koryto, z boku wyglada jak herb mojego
rodzinnego miasta, z gory prawie ze szpicgat, tylko sama rufa scieta waziutka,
trojkatna paweza. Prostota graniczaca z prymitywizmem.
Czy to chodzi o co¶ takiego: http://www.oldwharf.com/ow_dory.html ?
Post by Krzysztof Mnich
Wydawaloby sie, ze na fali mazna na tym cholery dostac. Tymczasem lodzie te
okazaly sie niezwykle dzielne, a to nie byle co, zwazywszy, ze wyprobowano
je na lawicach nowofundlandzkich. Zas niejaki Johnson na takiej lodzi
(bezpokladowej!) wyposazonej w zagiel przeplynal Atlantyk.
Moze wiec nie zawracac sobie glowy fikusnymi ksztaltami, podwojnymi kilami itd.
tylko zrobic kadlub dory? Z grubej sklejki, tak ze 12mm. Najprosciej jak sie da.
Dno o ostrych krawedziach moze dac niezly opor boczny, wystarczy wysunac plat
dna o kilkanascie cm poza burte (jest lodka o nazwie Paradox z takim
_______
\ /
_\___/_
Pod rufa skeg zakonczony pletwa sterowa - i wszystko. Balast w postaci stalowej
plyty przylepionej pod dnem. Do tego kadluba bardziej pasuje nadbudowka od
burty do burty, opory wody beda tylko o kilka kG wieksze niz poprzedniego,
a moment prostujacy z duza dokladnoscia taki sam. Ozaglowanie... no, najbardziej
tu pasuje lugrowy grot i malutki, trojkatny bezan.
Na moje oko takie cos powinno byc fenomenalnie proste w budowie. Jedyna wada to...
no, jak by tu rzec... zbyt odbiega od mazurskiego standardu ;-)
Tzn. odpowiem tak: p³ywaæ mo¿na na wszystkim, na tratwie, desce, pniu sednem
chyba jest czym to p³ywad³o jest dla p³ywaj±cego/w³asciciela.
Chocia¿, w sumie gdybym to zobaczy³ "w naturze" czyli z nadbudówk±,
o¿aglowaniem to kto wie... Jak na razie to bardziej przemawia do mnie
przes³any szkic. Trochê wiêkszy stopieñ komplikacji wart by³by dla mnie
pracy - jedna przyjemno¶æ p³ywanie, druga majsterkowanie. Je¶li tylko jest
czas, jest miejsce i podchodzi siê do tego rekreacyjnie ... :-)

Pozdrawiam
S³awek
Krzysztof Mnich
2003-08-29 18:52:25 UTC
Byłoby fajnie. Nasunęło mi się jeszcze kilka pytań gdy tak sobie wieczorem
Oj, pytania sa juz dosc szczegolowe, a to naprawde dopiero zupelnie wstepny szkic.
1. Kwestia mocowania rumpla wynikajšca z umiejscowienia osi obrotu steru.
Czy rumpel nie będzie za bardzo sterczał w kokpit.
Ze sterami jest w ogole klopot. Najprosciej umiescic je na pawezy i juz.
Wtedy jednak bedzie sie dosc nieprzyjemnie sterowac przy fali od rufy.
Z kolei 'morskie' umieszczenie steru pod kadlubem to komplikacja - trzeba
przebijac kadlub rura skretna, no i rumpel w kokpicie nie jest wygodny.
W sumie lepiej chyba na pawezy, tym bardziej, ze cala instalacja jest
latwiej dostepna w razie czego. Mozna co najwyzej zwezic (i pogrubic)
pletwy ponad linia wodna.

***

Przemyslalem jednak ponownie kwestie kilow i skegow, tym razem z obliczeniami.
I oto co wyszlo:

Powierzchnia oporu bocznego potrzebna dla takiej lodki, przy zanurzeniu 0.6m,
wynosi ok. 1m^2 (przy Cz=0.3). Wszystko ponad to tylko dodatkowy opor.

a)Dlugi kil musi zaczynac sie przed srodkiem ciezkosci (bo tam jest miejsce
na balast), z tylu dochodzi do pawezy. Razem bedzie mial wlasnie niewiele
ponad 1m^2 powierzchni, czyli w sam raz. Jego przednia czesc moze pomiescic
dosc balastu, przy grubosci pletwy 20cm (czyli 7%). Problemy to zmniejszanie
sie skutecznosci tak kila jak i steru w przechyle, no i na plazy siedzimy
w 45-stopniowym przechyle... Na to pierwsze mozemy troszke poradzic, dodajac
plytke brzegowa. Na to drugie nic.
Rozwiazanie to ma jednak jeszcze jedna zabawna ceche. Tylna czesc kila jest
pusta, a ma calkiem spora objetosc (musi miec, zeby zachowac profil).
Oczywiscie nie ma sensu jej uszczelniac, woda w srodku nic nie przeszkadza
- woda w wodzie, jakby jej nie bylo ;-) Jednak gdy wiatr lub fala robi nam
knock-down, lub dziob zamierza zaryc, rufa pojsc w gore i lodka zrobic szuflade,
nagle okazuje sie, ze mamy 200kg balastu wodnego extra! Interesujace.

c)Dwa dlugie kile, dosc wasko rozstawione, likwiduja problem z ladowaniem na
plazy i ze skutecznoscia w przechyle. Poza tym jednak maja same wady.
Powierzchnia jest zupelnie niepotrzebnie 2x wieksza, zmoczona wieksza o
jakies 2.5m^2, czyli w sumie o 1/4. Niby niewiele, ale w przechyle
nawietrzny kil siedzi w wodzie i pracuje niespecjalnie, za to stawia opor
i paskudnie tlucze sie o fale. I to chyba jest dyskwalifikujace :-(

d)Zeby wyjac nawietrzny kil z wody, trzeba radykalnie rozsunac kile - az prawie
do burt. Robia sie dzieki temu wyzsze, az do 75cm. Nie ma sensu wydluzac ich
do pawezy! Powierzchnia bylaby wtedy ze 4x za duza. Mamy wiec 2 krotkie kile
i - logicznie - skeg na rufie.
Kile nie moga juz miec konstrukcji skrzynek przykrecanych do kadluba.
Trzeba wmontowac je w strukture nosna lodki, a i tak stanowia element 'kruchy',
podlegajacy nieprzewidywalnym obciazeniom. Proponuje wyprowadzic z kadluba
gorne czesci pletw, siegajace jeszcze powyzej dna, i do tego przykrecic
metalowe, obalastowane czesci dolne. Przynajmniej jak sie polamie, to nie
przy kadlubie tylko w miejscu laczenia...
Krotkie i glebsze kile maja wieksza sprawnosc, zyskujemy jakies 2 stopnie
w ostrosci zeglugi na wiatr. Nawietrzny chocby z powodu swojej mniejszej
dlugosci nie tlucze tak paskudnie o fale. Wada jest to, ze w przechyle
skeg i ster traci skutecznosc szybciej niz kile i mamy dodatkowa
nawietrznosc.

Mile jest, ze obie wersje wymagaja w zasadzie tego samego kadluba, mozna wiec
po prostu zrobic dwie wersje rozniace sie zastosowanym kilem. Wersja dalekomorska
z pojedynczym dlugim i wersja przybrzezno-plywowa z bocznymi i skegiem.

Kadlub jest juz gotowy. Nieskromnie przyznam, ze jestem z niego zadowolony,
wyszedl wlasnie taki jak chcialem. Skorupa zrobiona jest z 9 arkuszy sklejki 8mm,
ma ladne, klasyczne ksztalty, wystarczajaca statecznosc, gladkie linie na dziobie
i - co wazne - czesc podwodna nie zmienia zanadto ksztaltu w umiarkowanym
przechyle. To wszystko dla tych, co nie lubia dory ;-)
2. Kwestia podnoszenia grota - mocowanie fału tak jak na szkicu jest bardzo
blisko gardy - czy nie spowoduje to opadania piku, czy w zwišzku z tym maszt
nie jest zbyt krótki aby zamocować pikfał ?
Byc moze; tego jeszcze dokladnie nie liczylem. Nie ma tu jednak zadnych powaznych
ograniczen, geometrie ozaglowania latwo zmienic.
Czy to chodzi o coœ takiego: http://www.oldwharf.com/ow_dory.html ?
Tak wlasnie :-)
Chociaż, w sumie gdybym to zobaczył "w naturze" czyli z nadbudówkš,
ożaglowaniem to kto wie... Jak na razie to bardziej przemawia do mnie
przesłany szkic.
Szkic dory tez przeslalem i tez wyglada niebrzydko. Zreszta na wodzie
naprawde to wszystko jest inaczej...
Jest taka lodka Wojtka Skorskiego 'Princessa'. Na rysunkach nie widac nic
zdroznego, a w naturze - zal sie Neptunie :-(
Z drugiej strony widzialem ostatnio na Jezioraku 'Dzidziu Maru'. To koromyslo
ma ksztalty staroswieckiej balii, bo zupelnie plaskie dno (tak, nawet na dziobie
i rufie nie jest podniesione!) i proste burty. I wyobrazcie sobie, calkiem
niezle to na wodzie wyglada, a plywa tez nienajgorzej :-O

pozdrowienia

krzys
--
_^..^_)_
\ /
\____/
R. Wasilewski
2003-08-29 19:58:19 UTC
podwójny kil na p³ywach ma uzasadnienie... przy braku p³ywu zej¶cie z
mielizny jest katastrof± :-((
PEZETDEER-Rudek
Wojtek Kasprzak
2003-08-30 12:35:16 UTC
Post by Krzysztof Mnich
nie bedzie bo to grupa text-only :-))))
Ale jest grupowa strona. Multimedialna :-)))

Pozdrawiam, Wojtek
***@post.pl
http://www.zeglarstwo.3miasto.pl/
Krzysztof Mnich
2003-08-30 14:40:18 UTC
podwójny kil na pływach ma uzasadnienie... przy braku pływu zejœcie z
mielizny jest katastrofš :-((
OMR.
Wprawdzie wejscie na mielizne jachtu o wadze 1000kg i zanurzeniu 60cm
w zasadzie w ogole nie jest katastrofa ;-)
...ale i tak bardziej przemawia do mnie pojedynczy, dlugi kil.

Kadlub jest wyciety z kartonu, sklejony i zachwyca ;-), a Vacanti
potwierdzil, ze ma calkiem niezle parametry.

pozdrowienia

krzys
--
_^..^_)_
\ /
\____/
Krzysztof Mnich
2003-08-30 16:10:31 UTC
Post by Wojtek Kasprzak
Ale jest grupowa strona. Multimedialna :-)))
Hm. Traktuje to jako zaproszenie :-) Wlasnie przeslalem...
Jezeli Wojtek zechce powiesic na stronie te rysuneczki, prosze
o wszelkie uwagi. Wlasciwie traktuje te lodke jako 'projekt grupowy' :-)

pozdrawiam

krzys
--
_^..^_)_
\ /
\____/
Wojtek Kasprzak
2003-08-30 22:06:26 UTC
.................... Wlasnie przeslalem ..............
Własnie zamiescilem na grupowej stronie zalozenia projektowe i rysunki
malego jachtu do duzej turystyki.
Tresc strony ---->Maly jacht-duza turystyka
lub wprost : http://www.zeglarstwo.3miasto.pl/projgrup/km1.html

I jeszcze to co Krzysiek napisal w poprzednim wątku:
"prosze o wszelkie uwagi. Wlasciwie traktuje te lodke jako 'projekt
grupowy' :-)


Pozdrawiam, Wojtek
***@post.pl
http://www.zeglarstwo.3miasto.pl/
http://217.98.250.12/zeglarstwo/
http://server.top-sat.com.pl/prz/index.htm (mirror)

Następna strona >
Strona 1 z 2